Powiązanie pensji nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania. Minister Nowacka zapewnia, że do końca kadencji wynagrodzenia tej grupy zawodowej zostaną powiązane z „jakimś wskaźnikiem w gospodarce”. Jednocześnie pojawiają się wypowiedzi przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, że nie ma na środków na realizację obywatelskiego projektu ZNP. Ostatnio dużo emocji w środowisku wzbudziła wypowiedź posłanki Doroty Łobody.
Nauczyciele nie mają co liczyć na projekt ZNP. „Prace zostały wstrzymane”
Pomysł powiązania pensji nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce nie jest niczym nowym, ale ani obecnej, ani poprzedniej władzy, nie udało się go dotąd wdrożyć. Przypomnijmy, że projekt ZNP zakładający tę kwestię trafił do Sejmu już w 2021 roku, przeleżał w sejmowej zamrażarce do końca kadencji poprzedniego rządu i wreszcie trafił do Komisji Edukacji pod koniec stycznia 2024 roku.
I choć Donald Tusk na zjeździe ZNP w listopadzie 2024 roku obiecał, że nie będzie już zwłoki, a prace nad tym projektem zostaną przyspieszone, to tak się nie stało. Teraz wszystko wskazuje na to, że na realizację tego przedsięwzięcia nie ma pieniędzy. Taką informację nauczyciele pierwszy raz usłyszeli w swoje święto – 14 października 2025 roku. Przekazał ją poseł Adam Krzemiński, przewodniczący podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela. Jako powód wskazano wysokie koszty.
– Rzeczywiście prace zostały wstrzymane z uwagi na brak środków – przyznała Dorota Łoboda w rozmowie z Joanną Ćwiek-Świdecką w „Rzeczpospolitej”. – Bo to jest też tak, że jeśli wdrożymy ten projekt, czyli powiążemy wynagrodzenie nauczycieli ze średnią płacą w gospodarce, to w pierwszym roku, kiedy to wdrożymy, to będzie koszt dla budżetu państwa 30 miliardów albo nawet według ostrożnych szacunków ponad 30 miliardów. To jest kwota niebagatelna.
Na pytanie dziennikarki, czy jesteśmy w stanie przeznaczyć 30 miliardów dla nauczycieli, Łoboda odpowiedziała:
– Gdybyśmy byli w stanie to ten mechanizm zacząłby już działać, ale Ministerstwo Finansów odpowiedziało, że w tej chwili budżetu państwa na to nie stać. Natomiast ministra edukacji zapewnia, że do końca kadencji, do końca 2027 roku jakieś rozwiązanie wypracujemy – mówiła posłanka. [CZYTAJ WIĘCEJ]