ZNP domaga się wyższego wzrostu wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli w roku 2026 niż zaproponowana przez rząd w ustawie budżetowej 3-procentowa waloryzacja. Zdaniem związkowców taka podwyżka przy ponad 8-procentowych wzrostach wynagrodzeń w gospodarce, pogłębia kryzys płacowy w oświacie.
Szefowa MEN Barbara Nowacka mówiła w rozmowie w Polsat News, że na prestiż zawodu nauczyciela realny wpływ ma także kwestia wynagrodzeń, które będą powiązane ze wskaźnikami gospodarczymi. Wprowadzimy tę zmianę – zapowiedziała. Jak dodała, ten postulat zostanie zrealizowany do końca kadencji parlament.
Część nauczycieli przestaje już wierzyć w tę obietnicę. Ich zdaniem, propozycja ZNP zakładająca powiązanie pensji nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce upadła ponieważ jest zbyt droga.
ZNP opublikował swoje stanowisko ws. waloryzacji. Nawiązał w nim do argumentów przedstawicieli rządu, którzy przy rozmowach o wynagrodzeniach nauczycieli zawsze przypominali duże podwyżki w 2024 roku. „Podwyżka wynagrodzeń w 2024 r. o 30 procent i 33 procent dla nauczycieli była konieczna, miała charakter wyrównawczy (po okresie wieloletnich zaniedbań) i godnościowy. Poprawiała sytuację materialną nauczycieli, ale nie dała realnego wzrostu wynagrodzeń oraz nie zrównała płac w oświacie z pensjami w gospodarce” – argumentuje ZNP. [CZYTAJ WIĘCEJ]