— Nauczyciele są zmuszeni pracować ponad wymiar, a nawet ponad siły. Pracując więcej, zarabiają mniej — mówi „Faktowi” Urszula Woźniak, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jak podkreśla, braki kadrowe i niskie wynagrodzenia pchają pedagogów w dodatkowe godziny, których nie mogą odmówić. Efekt jest taki, że część z nich wpada w drugi próg podatkowy, mimo że stawki za godziny ponadwymiarowe są niższe niż te z pensum.
— Wobec braków kadrowych w przedszkolach i szkołach nie powinien budzić zdziwienia fakt, że części nauczycieli dotyczy wyższy próg podatkowy — mówi Urszula Woźniak, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Jak wskazuje wiceprezes ZNP, zgodnie z Kartą Nauczyciela nauczyciel nie może odmówić przyjęcia godzin ponadwymiarowych do jednej czwartej etatu. Nie ma również prawa odmówić doraźnych zastępstw, jeśli wymaga tego organizacja pracy szkoły. W praktyce oznacza to, że przy brakach kadrowych pedagodzy są zmuszeni pracować więcej, nawet jeśli nie planowali zwiększania swojego wymiaru pracy.
— W związku z tym nauczyciele zmuszeni są pracować ponad wymiar, ale również ponad siły. Każda godzina ponadwymiarowa i doraźnego zastępstwa jest tańsza od godziny z pensum, ponieważ nie jest liczona z dodatkiem za wysługę lat — podkreśla Urszula Woźniak. [CZYTAJ WIĘCEJ]