Nauczyciele domagają się wpisania do ustawy trwałego mechanizmu wzrostu płac. Prezes ZNP Sławomir Broniarz zapowiedział w rozmowie z „Faktem” sierpniową manifestację przed KPRM. – Jesteśmy rozczarowani. Jeżeli premier składa deklaracje, a potem się z nich nie wywiązuje, to trudno o entuzjazm – mówi stanowczo szef związku.
Po poniedziałkowym posiedzeniu Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego oficjalnie ogłoszono rozpoczęcie akcji protestacyjnej w oświacie. Jednym z jej głównych założeń jest wielka manifestacja, która odbędzie się przed budynkiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Sławomir Broniarz w rozmowie z „Faktem” wyjaśnił powody oburzenia panującego w jego środowisku. – Emocje na zarządzie krajowym były duże, dlatego że jesteśmy rozczarowani. Dodatkowo ten minorowy nastrój został podbudowany i wzmocniony bardzo złymi wynikami badań, które przeprowadził Uniwersytet Warszawski, jeśli chodzi o kondycję zawodu i nasz dobrostan – podkreślił prezes ZNP. Skierował również gorzkie słowa bezpośrednio pod adresem szefa rządu.
– Ponadto, jeżeli ktoś składa deklaracje – mowa o panu premierze – a potem się z tych deklaracji nie wywiązuje, to trudno o jakikolwiek entuzjazm – dodał Broniarz. Związek prowadzi obecnie ankiety wśród członków, by ustalić plan działań, które mogą nastąpić tuż po manifestacji. Zapadł już jednak konsensus dotyczący pierwszego kroku – protest w Warszawie odbędzie się dokładnie 31 sierpnia, tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. – [CZYTAJ WIĘCEJ]