Nauczyciele już teraz odchodzą z zawodu, jeśli mają taką możliwość – powiedział PAP prezes ZNP Sławomir Broniarz pytany o kryzys demograficzny. Dodał, że trzeba dyskutować m.in. o tym, co zrobić, aby przyszli nauczyciele mogli uczyć w jednej szkole, a nie w jednym powiecie.
O skutki kryzysu demograficznego dla nauczycieli PAP zapytała prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomira Broniarza. Zwrócił on uwagę, że ZNP o problemie demograficznym w polskiej edukacji mówi od 2011 r. „Już wtedy pojawiały się symptomy radykalnego spadku liczby urodzeń. Sygnalizowaliśmy, że rodzi się katastrofa demograficzna” – powiedział.
Wtedy też – dodał – związkowcy alarmowali ówczesne ministerstwo edukacji o potrzebie poważnej dyskusji na temat warunków funkcjonowania szkół i pracy nauczycieli oraz sposobu przygotowywania do zawodu przyszłych nauczycieli. Jednak w jego ocenie, tego problemu do tej pory nie rozwiązano.
„Dla nas kwestią kluczową jest również to, żebyśmy dyskutowali o tym, jak przygotować do zawodu przyszłych nauczycieli, którzy nie mogą uczyć tylko jednego przedmiotu, ale będą musieli uczyć matematyki, fizyki i chemii oraz żebyśmy dyskutowali o tym, aby mogli uczyć w jednej szkole, a nie w jednym powiecie” – zaznaczył Broniarz.
Prezes ZNP zauważył jednocześnie, że obecnie powinno się wprowadzać ustawowe rozwiązania, które zmniejszą liczebność klas, szczególnie w szkołach ponadpodstawowych, co poprawi warunki pracy. Przyznał jednocześnie, że kryzys demograficzny powoduje automatyczny spadek liczby uczniów w klasie. „Taka tendencja jest widoczna gołym okiem i już dzisiaj powinniśmy się do tego przygotowywać” – podkreślił. – [CZYTAJ WIĘCEJ]